Heron Live Hotel | Reportaż ślubny Melanii i Adriana
Heron Live Hotel
    • Udostępnij :
    • Oceń :
    • Heron Live Hotel | Reportaż ślubny Melanii i Adriana - WhiteStory
      3.5 (
      23
      )
  • 5353
  • WYŚWIETLEŃ

Heron Live Hotel | Reportaż ślubny Melanii i Adriana, który pobudzi Wasze zmysły!

Są fotografie sensualne i wzruszające. Są również fest zwariowane. A dziś? Dziś pokażemy Wam nieoczywistą oczywistość, czyli….Energię. Świeżość. Elegancję. Międzynarodowy klimat. Smak prawdziwego życia, zabawy… Miłości! Będzie ogień!

Większość reportaży zaczyna się przygotowaniami w dniu ślubu, a my….

… od razu zapraszamy Was na imprezę. A co! Melania i Adrian właśnie w taki sposób postanowili zrelaksować się dzień przed tym, kiedy powiedzą sobie sakramentalne „tak”. Panie oddały się zabiegom w SPA, panowie skorzystali z atrakcji Jeziora Rożnowskiego, a wieczorem mini-impreza. Tak trzeba żyć! Dzięki temu, że wszyscy goście nocowali w tutejszym Heron Live Hotel, mogli już dzień wcześniej nawiązać znajomości, by na weselu móc bawić się wspólnie jak najlepiej! Według nas był to strzał w dziesiątkę! Wieczór poprzedzający ślub i wesele sprawił, że wszyscy byli zrelaksowani i ze spokojem mogli podejść do tego wielkiego dnia, jaki ich czekał… Wspólna kolacja, lampka dobrego wina, przyjemna muzyka, grono bliskich osób – brzmi błogo? Tak właśnie było!

Punktem kulminacyjnym tej historii jest oczywiście ślub….

A ślubowali sobie w przepięknym klimatycznym kościele w Nowym Sączu. Nie obyło się bez śmiechu oraz łez wzruszenia… Z jednej strony udało nam się uchwycić wzrok wszystkich, skierowany w stronę nowożeńców, a z drugiej strony ONI zakochani, którzy widzą tylko siebie i właśnie wokół nich dzieją się rzeczy magiczne. Jest to piękne, czyż nie? Emocjonalność każdego ślubu zachwyca nas od nowa…To napięcie i ulga. Tłum i dwoje ludzi. Uśmiech i łzy. Światło i cień. Tak, jak przewidywaliśmy, przygotowania tego dnia od rana przebiegły w wyjątkowej atmosferze, która
otrzymywała się jeszcze z dnia poprzedniego. Spokój, radość, szczęście! Ten klimat z godziny na godzinę tylko rósł! Pan Młody przyjechał swoim własnym, pięknym zabytkowym Mercedesem SL, którym po ceremonii odjechał z żoną spod kościoła. Ciekawym efektem były doczepione puszki z tyłu samochodu, można było się poczuć jak w amerykańskim filmie!

Dźwięk basów, kieliszków, obcasów, śmiechu. To oznacza tylko jedno – świetną zabawę!

Będąc czujnymi obserwatorami ich chwil, nie dało się nie zauważyć, iż Melania i Adrian mieli wszystko perfekcyjnie zaplanowane i dopięte na ostatni guzik. Otaczały nas doskonale dobrane dodatki, gustowne dekoracje… Widok z przeszklonej sali hotelu, ukazywał zapierającą dech w piersiach panoramę z widokiem na magnetyzujące jezioro. Magia okolicznej natury przyprawiała o szybsze bicie serca. Mimo eleganckiego wystroju, można było się poczuć częścią przyrody, tętniącej życiem…

Jesteśmy pod wrażeniem cudownych rytmów, które porwały do tańca dosłownie wszystkich!

Energetyczna zabawa to najlepsze podsumowanie tego dnia! O muzykę wysokiej jakości zadbał fenomenalny niemiecki zespół KKCB, który grał największe covery światowej muzyki, nikt nie mógł się im oprzeć! Żałujemy, że zdjęcia ślubne nie są w stanie wydobywać dźwięków, jednak po szalonych tańcach, które uwieczniliśmy na fotografiach, możecie sobie wyobrazić co tam się działo!

Polsko-niemiecki ślub wiąże się z międzynarodowym weselem. A to zawsze oznacza coś ciekawego!

Świetnie wpłynęło to na klimat przyjęcia. Mieszanka kulturowa sprawia, że ludzie są otwarci na siebie, poznają nowe rzeczy i są po prostu swobodniejsi. Nowe zwyczaje, smaki, zachowania – ludzie pragną doznawać!

Wyjątkowi ludzie, piękne widoki, kolorowe dekoracje, przepyszne jedzenie i wspaniała muzyka – nasze zmysły były w siódmym niebie…

Dużą rolę w przebiegu tego dnia odegrały Ania i Paulina z Beautifulday – Weddings in Poland oraz jedna z najlepszych firm Welcome To The Jungle na czele z Agnieszką, która zadbała o niesamowite dekoracje. Bogactwo świeżych kwiatów w połączeniu ze złotem i różem dało niesamowity efekt. Wszystko było po prostu jak z bajki! Elegancki wystrój, luksusowe wnętrze hotelu, po prostu klasa!

Historię tę zamyka lekki, romantyczny i spokojny plener ślubny…

tak, jakby chciał zrównoważyć szaleństwa weselne. Oni, tacy szczęśliwi, spokojni, pewni swojej miłości. Bezpieczni w swoich ramionach. Spokój i relaks rozpoczął tę opowieść i tak też ją kończy. Bo taka jest właśnie miłość – błogostan, ukojenie, ale i wariactwo. A my, fotografowie ślubni, jesteśmy w stanie uchwycić każdy najdrobniejszy gest, który może dużo świadczyć. Bo każde emocje w tym dniu są autentyczne i najcudowniejsze…

A kiedy będziemy mogli uchwycić Wasze?

Komentarze (0)

Zostaw komentarz