Ślub w Tajlandii | Agata + Bartek
ślub w tajlandii
    • Udostępnij :
    • Oceń :
    • Ślub w Tajlandii | Agata + Bartek | Fotografia WhiteStory
      4 (
      90
      )
  • 11139
  • WYŚWIETLEŃ

Ślub w Tajlandii | Agata + Bartek | Dreams come true

Bohaterowie dzisiejszego ślubu w plenerze. Para niecodzienna, bo para fotografów. Ona – niepoprawna optymistka, mango-maniaczka, której niestraszne najstraszniejsze, tajskie skutery. On – miłośnik nurkowania (rekord 111m DACIE WIARĘ?!), nie zna słowa „skrępowany”, do bólu prawdziwy!

Marzenia się nie spełniają – marzenia się spełnia!

Czy znacie to uczucie, kiedy promienie słoneczne mienią się w turkusowej wodzie niczym małe kryształki, a powietrze pachnie wolnością? Błękitne niebo, rajskie widoki, dzika roślinność? Agata i Bartek od dawien dawna śnili o egzotycznym ślubie…. śnili o przysiędze przy szumach oceanu, zachodzącego słońca, mieniącego się na najróżniejsze barwy nieba w otoczeniu swoich najbliższych… Po prostu śnili o ślubie w Tajlandii! To Ci dopiero marzenia! Tylko w ich przypadku marzenia stały się rzeczywistością. Znaleźli piękny hotel Seavana Beach Resort na małej, rajskiej wyspie Koh Mak – miał wszystko, czego szukali, a przede wszystkim miał prywatną plażę – idealną pod ich kameralne wesele. Agata wiedziała, że tego dnia wystąpi w cudownej, dopasowanej do jej figury koronkowej sukni ślubnej. A jak Bartek siebie widział tego dnia? „Lniany” look! Miało być lekko i na luzie! Znajomi, których zaprosili na swój ślub i wesele licznie dopisali i potwierdzili przybycie (wyobrażacie sobie 30 osób w jednym samolocie? Tam dopiero musiał być before party :D). Do całości brakowało jeszcze fotografa, który odwali kawał dobrej roboty i zrobi im zdjęcia ślubne :p I UWAGA UWAGA wkraczamy My! Krótka historia tego jak Ja, Dawid i Krystian znaleźliśmy się na realizacji naszych marzeń…

We found each other

Przeważnie to wy znajdujecie Nas. Hmmm, a gdyby tak odwrócić sytuacje i tak całkiem przypadkiem nam pozwolić w znalezieniu Was ? Zazwyczaj bywa tak, że to fotograf ślubny otrzymuje różne zapytania drogą mailową, ale każdy z nas wie, że kopalnią najróżniejszych postów/zapytań/poleceń jest również dobrze nam znany facebook. „Facebook” – może dla wielu zabrzmi to banalnie, ale tak się składa, że dzięki temu portalowi połączyła się trójka ludzi ze skrajnych punktów Polski (nawet jak to czytam to się śmieję sam do siebie, kurczeee co za siła!). I tak jednego wieczoru wyświetlił mi się post na pewnej branżowej grupie – Agata szukała fotografa, który ma doświadczenie w ślubach za granicą… odpisałem. Tak się złożyło, że później już były rozmowy na skype, zakupy biletów i stres z połączeniami lotniczymi na tzw. “zakładkę” aby “wpaść” na ślub bez buforu czasu.

Zagraniczna sesja ślubna

Miejscem, gdzie odbyły się zdjęcia plenerowe stała się wyspa Ko Kham, na której znajduje się opuszczony, niedokończony obiekt hotelowy – bardzo ciekawa lokalizacja turystyczna! Dzika roślinność, turkusowe niebo, rajskie plaże… czyż to nie jest doskonałe miejsce do zdjęć zakochanych ludzi? Dziś nie będziemy się dłużej rozpisywać, bo zdjęcia, które obejrzycie obronią się same i przekażą historię tego magicznego ślubu na plaży

Ps. „Jak dobrze znacie WhiteStory?” w końcu na Tajlandię polecieliśmy we trójkę. Dawid i Krystian pracowali nad czymś totalnie innym, ale o tym dowiecie się już po nowym roku! Do siego roku!

 

Ślub w Tajlandii

zagraniczna sesja ślubna

zagraniczna sesja ślubna

Komentarze (0)

Zostaw komentarz